Archiwum

Posty oznaczone ‘wojsko’

Nobel dla Baracka Husaina Obamy

Październik 9th, 2009 2 comments

Medal Nobla

Medal Nobla

No fajnie Nobel dla Obamy, ciekawe za co? Siedzi na stołku prezydenta dopiero od roku. Co On takiego zrobił? A nie wywołał jeszcze wojny w czasie swej namaszczonej władzy… A może jakieś wojny zakończył? Zabrał wojska z Iraku, Afganistanu?

Po czynach go poznacie i sądzić będziecie. To jest  nagroda na wyrost, na pokaz i nie wiem jeszcze po co, ale nie spełnia moim zdaniem jej istoty. W ocenie dokonań osoby post-faktum. Jeśli Barack Hussein Obama wywoła (lub nie zapobiegnie) wojnie z Iranem to co? Kapituła odbierze mu nagrodę?

AKTUALIZACJA:

To musiało być ukartowane już dawno, gdyż termin nominacji na nobla upływał 14 dni po wyborach prezydenckich. Innymi słowy w ciągu 12 dni od ogłoszenia wyników wyborów w USA, ktoś podjął decyzję że bycie prezydentem USA zasługuje na nagrodę Nobla. Problem w tym, że dewaluacja tej nagrody postępuje z roku na rok. A jeśli konsekwencją działań nowego noblisty będzie kolejna wojna to kto wie, może ktoś w końcu odmówi jej przyjęcia i stanięcia w jednym szeregu razem z np. Nixonem.

Charakteru całej tej historii dodaje jeszcze FAKT nadania nominacji do nobla dla Adolfa Hitlera i dla Józefa Stalina, tego drugiego nominowano dwa razy do tej zacnej nagrody…

Cenzura II

Lipiec 22nd, 2009 Brak komentarzy
W nawiązaniu do wpisu Cenzura z 15 litego 2009 r.

Nie trzeba było długo czekać. Ostatnie powyborcze wydarzenia w Iranie dobitnie pokazały, że technologia inwigilacji i cenzury wymyślana w jedynie słusznym i szczytnym celu może być wykorzystana przez dyktatora do jego własnych politycznych rozgrywek.

Przekonała się o tym opozycja w Iranie. Teraz oskarżają Nokię i inne firmy o pomoc reżimowi. Tekst artykułu znajdziecie na stronie http://religiapokoju.blox.pl.

Nigdy dnie możesz być pewien, że Ciebie to nie spotka.  Ba w większości wypadków już Cię to spotkało tylko jeszcze się o tym nie przekonałeś lub miałeś szczęście urodzić się w normalnym kraju w normalnych czasach. Czy żyjąc 80 lat w środku europejskiego kotła, w którym rozlano w ciągu ostatnich 150 lat miliony litrów ludzkiej krwi, można być spokojnym? Ja nie jestem…

Koniec z poborem wojskowym

Sierpień 3rd, 2008 2 comments

W odniesieniu do artykułu na www.gazeta.pl..

Nareszcie proces uzawodowienia Armii Polskiej rozpoczął się na dobre.  Nie mam wątpliwości co do tego, iż uzawodowienie armii poprawi jej efektywność ekonomiczną i ogólnie pojętą jakość. Zamiast tracić kupę kasy na szkolenie wymieszanej zbieraniny leserów i zapalonych żołnierzy. Część osobników takiej masy ciągnie resztę do dołu. Przyczyniając się do szerzenia niepożądanych zjawisk społecznych, jak narkomania i alkoholizm. Jednak część z tych poborowych idzie na ochotnika bo ma nadzieję/marzenia/wyobrażenia, iż choćby krótka służba wojskowa (szkolenie) jest im potrzebna, z różnych powodów. Od patriotyzmu po choćby przygodę lub po prostu lubią militaria.

Pozornie może Ci się to wydać sprzecznością… jeśli powiem, że jestem pacyfistą, ale zaliczam się do tej drugiej grupy. Choć nie było mi dane być w wojsku, to bardzo bym tego chciał. Nie za długo ale jako absolwent mogłem iść na 3 miesięczne przeszkolenie wojskowe. Może jeszcze w październiku się załapie ale to raczej marne szanse.

Pytanie po co?

Po to by w razie wojny nie być pierwszą linią mięsa armatniego. Jako kapral podchorąży był bym może 3 linią. Ale nie o mięsko mi chodzi. Chodzi o wiedzę, umiejętność posługiwania się bronią, znajomość struktur dowodzenia, zachowań, rozkazów i całej tej otoczki logistycznej jakiej można by się spodziewać w razie konfliktu zbrojnego na trenie RP.

I tu dochodzę do sedna. W uzawodowieniu armii dostrzegam pewne zagrożenie. Likwidacja przymusowych szkoleń oznacza powolną utratę tej wiedzy ze społeczeństwa. W razie konfliktu 120 tysięcy żołnierzy Polskiej armii zawodowej zostało by pokonanych w ciągu kilku tygodni. Nawet gdyby nie została użyta broń nuklearna.

Nawet taki fenomenalny Blitzkrieg z 2003 roku w wykonaniu armii USA  w Iraku, zakończył się przejściem do wojny okopowej a dokładniej mówiąc do partyzantki. Po upadku armii, jedyną rzeczą jaka pozostaje społeczeństwu i powstrzymuje okupanta jest wojskowe podziemie – partyzanci dziś potocznie  zwani terrorystami. Oczywiście w obecnej sytuacji geopolitycznej możemy się czuć bezpieczni, przecież NATO nam pomoże…

…tak jak za czasów II Wojny Światowej.

Kategorie:Polityka, Praca Tagi:, ,