Archiwum

Posty oznaczone ‘USA’

Nobel dla Baracka Husaina Obamy

Październik 9th, 2009 2 comments

Medal Nobla

Medal Nobla

No fajnie Nobel dla Obamy, ciekawe za co? Siedzi na stołku prezydenta dopiero od roku. Co On takiego zrobił? A nie wywołał jeszcze wojny w czasie swej namaszczonej władzy… A może jakieś wojny zakończył? Zabrał wojska z Iraku, Afganistanu?

Po czynach go poznacie i sądzić będziecie. To jest  nagroda na wyrost, na pokaz i nie wiem jeszcze po co, ale nie spełnia moim zdaniem jej istoty. W ocenie dokonań osoby post-faktum. Jeśli Barack Hussein Obama wywoła (lub nie zapobiegnie) wojnie z Iranem to co? Kapituła odbierze mu nagrodę?

AKTUALIZACJA:

To musiało być ukartowane już dawno, gdyż termin nominacji na nobla upływał 14 dni po wyborach prezydenckich. Innymi słowy w ciągu 12 dni od ogłoszenia wyników wyborów w USA, ktoś podjął decyzję że bycie prezydentem USA zasługuje na nagrodę Nobla. Problem w tym, że dewaluacja tej nagrody postępuje z roku na rok. A jeśli konsekwencją działań nowego noblisty będzie kolejna wojna to kto wie, może ktoś w końcu odmówi jej przyjęcia i stanięcia w jednym szeregu razem z np. Nixonem.

Charakteru całej tej historii dodaje jeszcze FAKT nadania nominacji do nobla dla Adolfa Hitlera i dla Józefa Stalina, tego drugiego nominowano dwa razy do tej zacnej nagrody…

Irlandzkie referendum w sprawie Konstytucji Europejskiej

Październik 1st, 2009 Brak komentarzy

[Wpis nie cenzurowany, muszę odreagować]

Flaga EU NO

Flaga EU NO

Po pierwsze, nie pomyliłem się w tytule. Traktat Lizboński to nic innego jak przerobiona wersja odrzuconej Konstytucji Europejskiej. Widocznie poczucie narodowości europejskiej było zbyt słabe by przyćmić ciemne strony Konstytucji Europejskiej (dalej KE, lub TL) i została odrzucona w referendum we Francji i Holandii.

Próba przyjęcia tego samego dokumentu pod inna nazwą skłoniła mnie do zmiany zdania na jej temat. Podczas gdyby  dano wybór ludowi, by to on, jako suweren władzy, podjął jedną z najważniejszych decyzji w Europie  byłbym skłonny zagłosować na TAK. Ale gdy widzę że rządy  próbując na siłę przyjąć KE panikują i odbierają obywatelom ich prawo do wyboru, jestem na NIE. Bo podskórnię czuję, ze jest tam smród, dlatego przeczytałem KE… i tym bardziej jestem na NIE.

Po wyniku referendum irlandzkiego, Europejskie elity władzy znalazły się w dupie. A każąc Irlandii głosować ponownie nad tym co już raz odrzucili weszli do dupy jeszcze głębiej. To w tedy ostatecznie zdecydowałem ze przegięli pałę. Było powiedziane, że traktat przyjmowany jest jednogłośnie przez wszystkie państwa! Nie demokratycznie lecz jednogłośnie, takie były zasady! Nie ma to znaczenia, że ludność Irlandii to zaledwie 0,62% ludności europy. Zasady były jasne! Traktat upadł w chwili gdy Irlandczycy powiedzieli NIE.

Nakaz ponownego glosowania był niczym innym jak złamaniem jednej z najświętszych zasad demokracji, NIE znaczy NIE. Był także przykładem , że nie wolno tez ufać intencjom rządzącym EU. Polskie media przedstawiały ich jako tych lepszych niż naszych. Jako mądrych i światłych, no i znających angielski. A tu okazuje się, że są zdolni do złamania własnej obietnicy danej nie 4 milinom Irlandczyków ale całej 712 milionowej Europie.

Skoro KE ma prymat nad prawodawstwem narodowym, nawet nad konstytucją, konstytucją która była zatwierdzana z woli narodu w referendum, to jakim kurwa prawem rząd decyduje się przyjąć przepis ją przewyższający, za pomocą głosowania w parlamencie? Zrobili jakieś pojebane referendum w sprawie drogi na zadupiu Polski a w sprawie traktatu który decyduje o losie i kształcie Europy na dekady nie? Gdzie tu sens? Gdzie prawo? Gdzie demokracja?

Jak słyszę sarkiego czy innego bękarta Francji mówiącego, że Irlandia postąpiła źle i niedemokratycznie, robi mi się nie dobrze. Kłamstwo powtarzane jak mantra staje się prawdą – mówił Joseph Goebbels i kurwa miał rację!

Jutro głosowanie w Irlandii, http://pl.wikipedia.org/wiki/Referendum_w_Irlandii_w_2009_roku. Naciski na Irlandię były ogromne, nie tylko polityczne ale i ekonomiczne. Część z Irlandczyków ma już tego dość, część będzie walczyć do końca.  Bardzo bym chciał by znowu wyszło NIE, to było by jak kop w ryj zakłamanym władzom europy. Ale o takim wyniku można tylko pomarzyć. Nie zdziwiła by mnie nawet próba zafałszowania wyborów gdyby nie pokorny naród znowu powiedział NIE.

Joseph Goebbels

Śmierć Dolara część II

Kwiecień 23rd, 2009 Brak komentarzy

[Śmierć Dolara część I]

Zastanawiam się, czemu dolar tak bardzo poszybował w górę. Ostatnie tygodnie są powrotem do tego, do czego przywykliśmy od czasu Niksonowskiego Szoku, czyli dalszej deprecjacji dolara. Lecz wcześniej w ciągu kilku miesięcy od 22.07.2008 do 18.02.2009 złotówka straciła na wartości prawie o 2 złote.

Otóż banki centralne już od lipca 2008 pompowały miliardy do sytemu monetarnego w celu poprawy płynności. Być może już wcześniej wiedziały, co się święci.

To wywiad z 28 lutego 2008 roku dla telewizji C-SPAN, którego udziela Kongresman Paul Kanjorski. Wywiadzie kongresman Kanjorski wspomina o serii gigantycznych przelewów wykonanych 15 września 2008 roku. Prawdopodobnie Chińczycy wyciągnęli z amerykańskiego sytemu bankowego 550 miliardów dolarów, jeśli nie dokonano by zamrożenia kont, (co w rzeczywistości jest jednoznaczne z ogłoszeniem bankructwa państwa, ale kto by się tym przejmował już tyle razy to robili i nikt im za to nie wpier*** ze względu na potęgę militarną USA) z sytemu wypłynęłoby do godziny 14: 00 – 5, 5  biliona dolarów.

Dwa tygodnie później (w dniu wspomnianego wywiadu) 28 września 2008 roku senat przyjął plan Paulsena. Polegający w praktyce na dodrukowaniu pieniędzy. Nie doprowadził jednak do sytuacji, jaka miała miejsce po I Wojnie  Światowej, gdy Niemcy zmuszenie zapłacić reparacje wojenne, włączyli drukarnie pieniędzy na pełne obroty i marka niemiecka stała się warta tyle, co papier toaletowy.

Czemu dolar nie został jeszcze zeżarty przez inflację? Czemu bankowcy nie pozbywają się waluty, która jest tak bardzo nie pewna? Co podtrzymuje dolara przy życiu? Petrodolary?

Jeśli tak to hipoteza o powodzie ataku Rosji na Gruzję przytoczona, przez The Washington Times wydaje się być bardzo prawdopodobna. Owy artykuł wspomina, iż na południu Gruzji były lotniska, z których miały startować Izraelskie samoloty do ataku (nuklearnego) na Iran.

Największym zagrożeniem dla USA ze strony Iranu nie jest jakaś tam bomba atomowa czy rakieta powielona w Photoshopie.

Retuszowane Irańskie Rakiety

Retuszowane Irańskie Rakiety

Jest nią wyłom w dolarowym monopolu ropnym. Nawet Rosja rozlicza się w dolarach za dostawy surowców energetycznych. Natomiast Iran stara się uruchomić swoją Giełdę Naftową na której można by kupować ropę za dowolną walutę, co stało by się gwoździem do trumny USD. We wpisie śmierć dolara była mowa o ataku na Iran pod koniec lata, kiedy to akurat przypadkiem wybuchła wojenka w Gruzji. Co się potem działo z dolarem dobrze wiemy…

Jeśli dolar umrze to wraz z nim wszelkie banki, które w oparciu o ten kapitał kreują pieniądz. Jeżeli kapitały banków europejskich bazują na lokatach dolarowych w 30 procentach… (oby tylko) to co stanie się z Euro? I czy ewentualny kolaps europejskiej waluty nie doprowadzi do rozpadu Unii Europejskiej?

Jaki to paniczny strach przed masowymi marszami na banki musi władać europejskimi bankami i EBC, iż doprowadzili kurs EURUSD do poziomu 1.24? Jednocześnie wywołując falę inflacji w strefie Euro przekraczającą 3% i przyczyniając się do pogłębienia recesji w krajach wspólnoty (UK recesja 3%). Kiedy im się skończy amunicja i jakim kosztem?

Co zrobią Chiny i Japonia z Amerykańskimi obligacjami, jeśli USA rozpętają wojenkę z Iranem? Może zaczną nimi palić w kominku… Bo tylko do tego będą się nadawać…

Źródła:
http://www.washingtontimes.com/news/2008/sep/04/israel-of-the-caucasus/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ira%C5%84ska_Gie%C5%82da_Naftowa
http://en.wikipedia.org/wiki/Paul_E._Kanjorski
http://en.wikipedia.org/wiki/C-SPAN

Giełdowe katharsis trwa…

Październik 1st, 2008 Brak komentarzy

No i stało się, plan dodrukowania 700 miliardów nie wypalił a apokalipsa nie nastąpiła. Z giełdy wyparowało około biliona dolarów… za to dolar odzyskał na wartości 700 mld.

Skoro rynek dyskontuje przyszłe wydarzenia to znaczy, że maklerzy a przynajmniej połoza z nich, uwierzyli że dostaną te pieniądze. Sam pomysł z dodrukowaniem dolarów, wystarczył by jeszcze troszkę nadąć kredytowy balonik. To bardzo źle świadczy o jakości amerykańskiej gospodarki. I brutalnie opisuje oderwanie wyobrażeń maklerów od rzeczywistości. Nie dość, że się przejechali na kredytach hipotecznych wielkiego ryzyka, to teraz przejechali się na kredycie państwowym którego nie było. To co wyparowało z giełd to owe 700 mld planu Paulsona które to miały posłużyć ratowaniu banków ale w zasadzie i tak wylądowały by na giełdzie.

To istne Katharsis z samorealizujących się przepowiedni i przekonań maklerów. Potężny klaps na który zasłużyli. Ale zaczyna z tego przezierać nowy plan… może nieco spiskowy ale jednak bardzo klarowny.

Otóż odrzucenie teraz planu Paulona było pokierowane z góry, po to by obniżyć wartość nadętych aktywów.  Jak posłuchamy wypowiedzi Pauslona to widać wyraźnie, że demokracja demokracją, ale my i tak potrzebujemy tych pieniędzy, więc prędzej czy później przepchną ten projekt przez kongres w takiej czy innej postaci.

Nie mam wątpliwości, że „taniej” (aktywa giełdowe będą wyceniane jako tańsze) będzie później wraz z pogłębianiem się kryzysu, ale i im później tym więcej kasy będzie trzeba by ponownie nadmuchać bańkę kredytową. Więc teraz trzeba było 700 miliardów, a za miesiąc czy dwa potrzeba będzie biliona.

Ważnym elementem walki w senacie była data. Dzień 30 września kończy amerykański rok skarbowy. Więc jak sądzę ewentualne zatwierdzenie planu poszło by w zeszłoroczny dług. Jeśli się mylę poprawcie mnie.

CBO estimates that the government recorded a deficit of $486 billion during the first 11 months of fiscal year 2008, compared with a shortfall of $274 billion recorded in the same period last year.

Sources: Department of the Treasury; CBO.

Biorąc pod uwagę obecny deficyt budżetowy USA sięgający 486 miliardów kolejne 700 robi wrażenie!

P.S.

Na koniec o sprawiedliwości. Wiele się mówi, że to dla dobra społeczeństwa należało dać bankowcom tą kasę bo ucierpią na tym biedni. A ja sądzę że najwięcej ucierpią bogaci…

… cholera gadam jak socjalista a jestem liberałem, cała ta sytuacja tylko ugruntowuje mój pogląd ze wtykanie łap do gospodarki źle się kończy. Gdyby upuścili krwi rok temu dziś nie trzeba by było amputować kończyny.

700 000 000 000 $…

Wrzesień 29th, 2008 Brak komentarzy

Dziś na otwarciu sesji w NYSE nie zadziałał dzwonek… znak opatrzności?

Właśnie w senacie USA trwa debata o przepchnięcie ustawy na wykupienie złych kredytów za 700 miliardów dolarów. Pytanie czy za zuchwałość i zachłanność bankierów karać podatników. To jest najtrudniejsze głosowanie w historii USA.

Jeśli przyjmą tą ustawę może uratują gospodarkę, ale na pewno staną się najbardziej socjalistyczną gospodarką świata. Nawet Gierek nie marzył o manipulacji rynkiem na taką skalę. Ustawa ta daje władzę absolutną szefowi FED. Nie dość ze Helikopterowy Ben przyczynił się swoją polityką stóp procentowych do powstania tego kryzysu, teraz stanie się imperatorem. Część (100 mld) będzie miał do dyspozycji wg. własnego uznania. Co ciekawe wpływy ze spłat tych wykupionych złych kredytów nie pójdą na spłatę przepastnej dziury budżetowej, teraz powiększanej o 700mld USD tylko do FED gdzie będą mogły być użyte do ponownego wykupienia złych kredytów.

To tworzy mechanizm tworzenia instrumentów finansowych o złych fundamentach oraz system ich utylizacji za pieniądze podatników. Innymi słowy leczy bul brzucha 20 kilogramami golonki z piwem…

Ustawa ta nie uratuje systemu finansowego, spowoduje że na chwilę uzyska stabilność podczas gdy w głębi będzie czaić się wrzód. Gdy pęknie zaleje wszystko śmierdzącą, zakażoną ropą, a ta dopiero będzie naprawdę groźna. Jak napisałem wcześniej w artykule Śmierć Dolara Ben będzie robić wszystko nie bacząc na inflację a 700 mld wywalone na rynek utopi USA inflacji.

Co stanie się jeśli nie podpiszą tej ustawy?

Hmm… tego się dowiemy bo właśnie senat USA odrzucił ustawę. Libartarnianie mogą świętować… ja idę na piwo.

Kategorie:Ekonomia, Polityka Tagi:, ,

Światowy krysys ekonomiczny – przyczyny i konsekwencje

Wrzesień 16th, 2008 3 comments

Po czarnym poniedziałku 15 września 2008 r. na amerykańskich i światowych giełdach przychodzi czas zastanowienia. Zbiegło się to w czasie z kryzysem kilku tanich linii lotniczych. Ich kłopoty wynikają ze wzrostu cen ropy, a przez to kosztów paliwa lotniczego. Mimo, że cena paliwa spadła do  poziomu 91 $ za baryłkę, i najbliższy poważny poziom oporu to 85 $ za baryłkę.

To zaległe koszty, pozbawiły firmy paliwo-zależne płynności finansowej. Akurat branża lotnicza padła pierwsza gdyż była na pierwszej linii frontu. Ze względu na prowadzoną strategię w kształtowaniu kapitału obrotowego. Która wynika ze strategii tych firm: „Ciąć koszty, ciąć koszty i ciąć koszty.”
Strajki firm transportu lądowego które przetoczyły się przez Europę miały taką samą genezę. Z tą różnicą, że firmy transportowe stanowią jako masa moc sprawczą podobną do związków zawodowych. I „mogą” coś wywalczyć. Natomiast żaden dyrektor generalny czy inny właściciel firmy lotniczej nie przyjdzie ani lobbować ani strajkować pod budynek Euro Parlamentu. Jego metodą jest bankructwo.
Genezę wzrostu cen ropy przedstawiłem we wpisie Śmierć Dolara,  ale nie można obwiniać za dewaluację dolara tylko imperialnych popędów USA.
Wymyśliłem teorię ekonomi  pozytywnej wyjaśniającą przyczyny światowego kryzysu finansowego, jednocześnie  jak na ekonomistę przystało mam teorię normatywną, która może wskazywać lekarstwo na ten kryzys. Abyście dobrze zrozumieli co mam na myśli, przedstawię najpierw co wymyślił na temat autodestrukcyjnego charakteru gospodarki kapitalistycznej Karol Marks.

O tuż według Marksa, kapitalizm ma zaimplementowany mechanizm autodestrukcji. Konkurencja wymusza obniżenie kosztów produkcji. Zmniejszanie kosztów produkcji wymaga zwiększenia skali produkcji przy jednoczesnym zwiększeniu mechanizacji i zmniejszeniu zatrudnienia. Taki mechanizm spowoduje, że płace proletariatu dążą do minimum, co wywoła bunty społeczeństwa i w akcie rewolucji wprowadzi świat w erę komunizmu tudzież socjalizmu. Dziś wiemy, że się mylił (choć nie zupełnie), zresztą nie widział lub nie chciał widzieć mechanizmu auto destrukcji w gospodarce socjalistycznej – inflacji.
Gdy kapitalizm „oddala” bogactwo przez zmniejszenie dochodów. Tak socjalizm „oddala” ludzi od bogactwa przez wzrost cen… na jedno wychodzi.
Dążenie do obniżenia kosztów – obniżenia cen, jest jednym z podstawowych motorów światowej gospodarki kapitalistycznej gdyż chroni świat przed globalną inflacją. Dobrze pamiętam co napisałem w „Śmierć Dolara”. I sądzę, iż FED i Bilderberg Group. Świadomie wykorzystuje ten mechanizm do własnych celów.
Część pozytywna:
Obniżanie cen produktów powoduje podnoszenie się standardu życia społeczeństwa. Gdyż coraz więcej ludzi stać na coraz nowsze produkty. Pozostaje jeszcze jeden problem rozwarstwienia społecznego którego ani jeden ani drugi system nie może pokonać. I kapitalizm i socjalizm powoduje rozwarstwienie i oddalenie bogatych od biednych. Z tą jeszcze różnicą, że biedni nie chcą pozbyć się bogatej kasty społecznej. Chcą do niej dołączyć za wszelką cenę.
Ale jak to się ma do mojej teorii kryzysu?
Biedni w USA żyli i nadal żyją zgodnie z filozofią „Buy today pay tomorrow„. Co jest syntezą dążenia do bogactwa i życia ponad stan. Kapitalizm nie znosi próżni. I znaleźli się ludzie i instytucje które chciały zarobić na tych „biedakach” oferując im Subprime loan, w Polsce zbliżone działanie prowadzi np. firma Provident. Subprime to bardzo ryzykowne kredyty dla ludzi o złej historii kredytowej. A jak każdy ekonomista wie im większe ryzyko tym większy zysk.
Kiedy jednak amerykańscy bankowcy, których obwiniam za kryzys mieli za dobrze, to w pogoni szczurów stali się pazerni. I pchali łapska w coraz bardziej ryzykowne papierzyska, mając nadzieję na wygraną w wyścigu. Karą za to był upadek największych banków amerykańskich np. Lehman Brothers, Morgan Stanley. Straty sięgające setek miliardów dolarów znikających z nadmuchanej i przewartościowanej giełdy amerykańskiej i innych giełd światowych.
A teraz część normatywna:
Gdy niesforny bachor żre masę cukierków to przypłaci swą pazerność próchnicą. Gdy nieodpowiedzialni bankowcy robią się pazerni to za ich grzechy płaci cały świat. Należało tych niesfornych PIERDOLNĄĆ mocno po łapach. A nie podawać jeszcze kasę na rynek. Trzeba było podnieść koszt pieniądza a przez to utrudnić zakupy ryzykownych papierów (przydał by im się Balcerowicz). W zamian tego FED obniżył stopy w październiku ubiegłego roku po małej aferze z liczbą bezrobotnych. I dał kilka miliardów $ na otarcie nosa i na nowe zakupy… nic tylko kupić tonę cukierków… należało z chłodzić gospodarkę, kiedy było by to mało kosztowne i w miarę krótko trwałe. Teraz będzie już tylko gorzej…
Uważam, że FED wpadł w pułapkę. Padną kolejne banki i linie lotnicze a FED będzie dalej obniżać stopy by „ratować” rynek. Nie może podnieść stóp procentowych bo zwiększając koszt pieniądza spowoduje dalsze spadki na giełdzie. (Mniej pieniądza w obiegu, mniej chętnych do kupowania). Dalej obniżyć też nie bardzo może, teraz wynoszą 2.1% bo wywoła inflację… Znowu wzrośnie cena paliwa i znowu przez wzrost kosztów zaczną padać amerykańskie firmy, i wzrośnie bezrobocie… istne martwe koło.

Moje gratulacje dla pazernego Bena Bernanke (poch. żyd.) – Prezesa FED.
A co by się stało gdyby Ben zachował się jak należy. Jak surowy nadzorca a nie jak głupi pastuch który pcha swoje owce do wilków bo tam w lesie najlepsza trawa? Gdyby ochłodził gospodarkę tak jak Balcerowicz w Polsce? I uratował światową gospodarkę przed grypą aplikując szczepionkę.

A no jasne spalili by go na stosie, jak w Polsce Balcerowicza. Wrzeszczeli by, że niepotrzebnie dali się pokłóć igłą i zaszczpić.

Obama, Kennedy XXI wieku…

Sierpień 26th, 2008 2 comments

Co łączy Obamę z Kennedym? Jego medialny (marketingowy) wizerunek bożyszcza tłumu. Anty Busha, który chce wyprowadzić wojska z Iraku i Afganistanu. Oraz to, że ciągle, nawiązuje do Kennedych na rozmaite sposoby.

Jestem pewny, że w amerykańskim jednopartyjnym (dwubiegunowym) systemie politycznym, gdzie nie dokonuje się elekcji prezydenta, tylko jego selekcji z już dobrze znanych kolesiów senatorów, on tam ze swoją polityką nie pasuje. Nie ma miejsca na takiego kto by naprawdę chciał ukręcić kurek z dolarami z bliskiego wschodu. Choć po analizie skłonności politycznej można by mieć mglistą nadzieję, że coś się zmieni w polityce zagranicznej IUSA (Imperial United States of America). To po głębszej analizie, wszytko staje się jasne… zresztą Obama sam się wygadał….

Jest coś jeszcze. Obama może być takim prawdziwym czarnym Kennedym, uosobieniem setek lat segregacji rasowej i rasistowskich ucisków dopiero po śmierci. Jako symbol… martwy męczennik będzie wart znacznie więcej dla polityki w IUSA niż żywy.

http://wiadomosci.gazeta.pl/

Sądzę, że ktoś to zrobi. Albo rasiści, albo neonaziści, albo służby specjalne jak Kennediego. Ale tak czy inaczej odpowiedzialność spadnie dna terrorystów. I tu mogą to być terroryści z Iranu. I tak ofiara złożona z prezydenta uświęci kolejną wojnę o ropę. (A tak naprawdę o dolara).

Czy to się stanie? Nie wiem. Ale mam takie złe przeczucia. Zastanówcie się, jaką potężną bronią do manipulacji społeczeństwem byłby menczennik z pierszego czarnoskurego prezydenta IUSA? Czy to nie jest kuszące dla „ludzi za kurtyną” by tego dokonać? Raz już to zrobili – 22 listopada 1963 czemu nie mieli by dokonać tego ponownie.

Kategorie:Polityka Tagi:, , , , , ,

Tarcza rakietowa w Polsce

Sierpień 20th, 2008 1 komentarz

Dzisiejszy dzień na pewno zapisze się w kartach historii. Z mojego punktu widzenia instalacja tarczy stwarza zagrożenia. Pierwszym z nich jest wpisanie Polski w Amerykański wyścig zbrojeń. To tworzy niepotrzebne napięcia miedzy Polską a Rosją i zmusza Polskę do wzięcia udziału w ewentualnie nieswojej wojnie.

„Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem” ale polskie marionetki polityczne raczyły zapomnieć, że: „Przyjaciel mojego wroga jest moim wrogiem”. Jeśli rząd jakiegoś kraju (Rosja) nie będzie chciał się podporządkować NWO. I zacznie się przed tym procesem bronić, jak robi to Iran, i jak chciał zrobić Saddam Hussajn. To kraje stojące na drodze do walki z NWO także będą zagrożone. Uważam NWO za zło takie same jak KOMUNIZM.

Tarcza to 10 rakiet w Radzikowie, śmiech na 5000 rakiet USA. Więc po co? No tak Pakistan… ten który to śmiał sprzedawać ropę za EURO. Iran jest ofiarą NWO, bo stwarza zagrożenie dla planu NWO.

Bujać to my ale nie nas…

Taka baza może mieć dowolne rakiety. W tych rakietach może być wszystko, nawet głowice jądrowe. Amerykanie dadzą zobaczyć Rosyjskim inspektorom co jest w rakietach? Tak a może od razu dadzą plany konstrukcyjne? I dlaczego baza jest tak bardzo na północy polski za linią Wisły. A nie na południowym wschodzie 700km bliżej Iranu. Bo jest anty Rosyjska a nie anty Irańska. Potwierdzili to naukowcy z MIT.

Teraz trochę mocnych słów. Gdy ta czarna pizda condoleezza rice. Wypowiadała się, po podpisaniu  umowy o sprzedaży Polaków po około 11 dolarów za głowę. Wspomniała o wspieraniu demokratycznego świata.  Hipokryzja nie zna granic! To była najbardziej nie demokratyczna decyzja jaką można sobie wyobrazić. Byłem pewny, że tarcza powstanie w Polsce choć by nie wiem co. Nie dlatego, że Polacy by tego chcieli (bo nie  chcieli) ale dla tego ze USA, a właściwie Bilderberg Group tego żądała. Pogwałcenie wszelkich norm demokracji. Wbrew woli narodu, bez brania pod uwagę jego zdania podjęto decyzję która będzie skutkowała na pokolenia. Nawet głosy wzywające do referendum były uciszane tekstami w stylu.

„…społeczeństwo nie jest kompetentne do podejmowania takich decyzji…”

Michał Kamiński (PIS)

To nie jest sprawa jakiejś ustawy wewnętrznej, którą następny rząd może sobie zmienić. Jeśli jakiś Polski rząd w przyszłości zechce zerwać umowę, zostanie okrzyknięty przez zachodnie media i zachodnich polityków komunistami, w dupowłazami Rosji. I zostanie oderwany od stołka przy pomocy nacisków CIA. Dokładnie tak samo jak prezydent Pakistanu, został tam przez CIA postawiony na stołku.

Jak sobie przypomnę obietnice, jak to nam zachód pomoże w razie napaści Niemiec. Te same kraje mają nas teraz bronić w wypadku konfliktu z Rosją to wątpliwości same się nasuwają. Ameryka kłamała w sprawie WTC i Afganistanu. Minęło 7 lat od (pseudo) zamachu na WTC a Osama bin Laden ma się świetnie. Kłamali w sprawie Iraku, że ma broń masowego rażenia. Jakie mamy powody by wierzyć w to, że tym razem Amerykanie nas ochronią!

Czemu nie powiedzieli wcześniej że jednak Rosyjski garnizon będzie na stałe obserwatorem w bazie? Bo się bali opinii publicznej. To była ewidentna zdrada i tak ją traktuje. Tak bardzo walczyłem o to by brać w udział w każdych wyborach. Dziś wiem, że zostałem oszukany przez PO. Ale co oni mogli jak NWO kazało. Tak naprawdę nic. Ale mogli chociaż nie kłamać w żywe oczy.

Na zakończenie. Jeśli się okaże, że amerykanie wystawią nas do wiatru. I wykorzystają Polskę jak zwykłą szmatę za 11$, (dziwka w USA 20$) to będą moimi wrogami w ewentualnym konflikcie. Nie będę patrzył „o Amerykanin mój ziom”, „o Ruski mój odwieczny wróg”.

Każdy bedzie wrogiem! Umiesz liczyć? Licz na siebie!