Archiwum

Posty oznaczone ‘Polityka’

Niespotykanie spotkanie

Czerwiec 10th, 2009 Brak komentarzy

W poniedziałek pojechałem do Warszawskiego lotniska Okęcie by odebrać brata z podróży. W poczekalni przylotów pewna starsza pani zapytała mnie czy rozumiem angielski. Odparłem, że tak i poprosiła mnie o pomoc w skontaktowaniu się z jej krewnymi z Warszawy. Pokazała mi karteczkę z numerem telefonu komórkowego, na który nie mogła się dodzwonić z budki telefonicznej. A w kiosku nie mogła nabyć karty SIM do swojej komórki.

Warszawa - lotnisko okecie

Warszawa - lotnisko okęcie

Z przyjemnością pomogłem użyczając swojego telefonu, ku wielkiej uldze i szczęściu starszej pani, która jak się okazało miała za sobą tysiące kilometrów podróży.

Dla mnie było to bardzo niecodzienne doświadczenie gdyż, z angielskiego korzystam tylko biernie i nigdy nie zamieniłem z kimś twarzą w twarz więcej niż kilka zdań nie licząc zajęć na studiach. Więc była to okazja także do sprawdzenia swoich lingwistycznych umiejętności. I tak przegadaliśmy w miłej atmosferze prawie godzinę.

Dopiero po kilkunastu minutach rozmowy przedstawiliśmy się sobie, i gdy powiedziała, że ma na imię Sophie nie mogłem się powstrzymać by nie wspomnieć o książce Josteina Gaardera – Świat Zofii (moja wstępna recenzja tej książki). Na dodatek ma fenomenalnie „dobrane” nazwisko do i mienia, na prawdę pozazdrościć.

Sophie opowiedziała mi, że jest w trakcie realizowania swojej podróży życia, śladami swojej rodziny, która uciekła z Ukrainy przed II Wojną Światową do Australii. Starsza pani była już kilkadziesiąt godzin w podróży. Najpierw do Sydney 200 km, Samolotem do Singapuru stamtąd do Londyńskiego Heathrow i z Heathrow na warszawskie Okęcie gdzie Ją spotkałem. Jeśli dobrze wszystko zrozumiałem to teraz, gdy pisze ten wpis jest jeszcze u rodziny w Warszawie i za 2 dni wylatuje w dalszą podróż do Ukrainy gdzie ma odwiedzić kilka miast, gdzieś w pobliżu granicy z Rumunią.

W nurcie tematów o podróżowaniu zapytałem czy słyszała historię Matta. I jak przystało na prawdziwą podróżniczkę znała. Sądzę, iż jest to człowiek, który nie jedna osobę natchnął marzeniami o podróżach… mnie także.

Po opowieści skąd i dokąd leci, tematy dyskusji zmieniały się jak w kalejdoskopie. Od świńskiej grypy, której oszołomne obwieszczenia i ostrzeżenia spotykała na wszystkich lotniskach. Po aborygenów i to jak na siłę próbuje się ich „ucywilizować” w miastach, jednocześnie niszcząc ich kulturowe dziedzictwo. Na sam koniec, przed przyjazdem jej krewnej na lotnisko zdążyliśmy omówić tematy polityczne i ekonomiczne od dziury budżetowej zrobionej przez socjalistów po wybory do Euro Parlamentu i kłopotach premiera Zjednoczonego Królestwa.

Takie niecodzienne spotkanie, wcześniej absolutnie nic nie łączyło mnie z Australią a teraz łączy mnie pamięć tego spotkania i numer telefonu, który wybrałem w poniedziałek by pomóc Sophie. A teraz wykorzystam go by powiadomić Ją o tym wpisie… mam nadzieję, że się uda i napisze jakiś komentarz – oczywiście po angielsku.

Nowa seria wpisów… debil tygodnia

Począwszy od dziś raz na tydzień będę nadawał tytuł debila za debilne pomysły. Coś na podobieństwo „Dushbag of the Day” nadawanego przez Philipa DeFranco. Jako pierwszy ten wielce nie zaszczytny tytuł otrzymuje…

Mirosław Sekuła

Mirosław Sekuła

Za pomysł nałożenia obowiązku nagrywania kupujących w sklepach monopolowych. Cały tekst artykułu z http://wiadomosci.gazeta.pl cytuję poniżej.

Czytaj więcej…

Ataki hakerskie na rządowe strony Gruzji

Sierpień 11th, 2008 Brak komentarzy

Zdawać by się mogło niektórym, że prowodyrem do tego konfliktu w Gruzji było wysłanie czołgów wojska do Osetii Południowej na rozkaz Micheila Saakaszwiliego . Dziwnym zbiegiem okoliczności gruzińskie serwery rządowe ucierpiały w atakach hakerskich już na dwa dni wcześniej.

Dziś wszedłem na stronę internetową Parlamentu Gruzińskiego…

Oto jak wyglądała (20:41 11-08-2008).