Zgromadzenie Generalne ONZ: krytykowanie Islamu jest nielegalne
To program z CNN, ale parę innych źródeł też to potwierdza (Reuters, AP). Zgromadzenie generalne ONZ pracuje nad rezolucją, która nakaże krajom członkowskim zapewnienie ochrony religiom. Religie będą jak święte krowy, nie będzie można powiedzieć nic, co mogłoby urazić ich wyznawców.
To bardzo zły zwiastun, bo czym że jest niezgadzanie się z religią, jej negowanie i opozycja do niej. Według takiego zapisu jest bluźnierstwem. Dokładnie takim samym jak w średniowiecznej Europie negowanie istnienia Chrystusa -- w najlepszych okolicznościach czapa. W gorszych tortury i stos.
To samo, ale w cywilizowanym przebraniu próbują przepchnąć przez „demokratyczne” ONZ kraje islamskie którym do demokracji jest daleko. Prawne usankcjonowanie tego typu restrykcji na wolność wypowiedzi jest bardzo groźne dla społeczeństwa. Jest brutalnym gwałtem na podstawowym prawie i fundamencie zachodniej cywilizacji. Można się nie zgadzać z czyimiś poglądami ale od tego te poglądy i czyny na nich oparte nie ulegną zmianie. Potrzebny jest przekaz zwrotny czyli dyskusja a ta nie jest możliwa jeśli swoje poglądy trzymamy między uszami.
W praktyce poglądy nieuzewnętrzniane są warte tyle ile mogą wskórać, czyli nic. Oczywiście ktoś powie a co mogą wskórać twoje poglądy głoszone na tym blogu? Zapewne niewiele, ale jest on ich fizyczną manifestacją, która mam nadzieje przetrwa dłużej niż ich twórca. Więc za nim wejdzie ta rezolucja, mała prowokacja:
„Czego można się spodziewać po religii której główny prorok był pedofilem i za żonę wziął 7 latkę…”
AKTUALIZACJA:
Od kiedy zetknąłem się po raz pierwszy z tą historią zastanawiałem się co na to Pat Condell. I dziś się doczekałem.
