Archiwum

Archiwum dla Listopad, 2009

Zdrajca Miesiąca – Donald Tusk

Listopad 21st, 2009 2 comments

Donek dostaje wielce nie zaszczytny tytuł DM za pomysł zniesienia demokratycznych wyborów prezydenckich.

Cytuje za wp.pl

Premier Donald Tusk powiedział, że chce zaproponować wspólną, szybką pracę nad rzecz korekty ustrojowej. Jak zapewniał nie chce rewolucji. Rozwiązania które proponuje wydają się jednak rewolucyjne. Jednym z pomysłów jest, by prezydent był wybierany przez Zgromadzenie Narodowe (połączone izby sejmu i senatu), a nie w wyborach powszechnych.

No panie tusk. Dostajesz ode mnie czerwoną kartkę, z resztą już drugą z kolei. Od tej chwili oficjalnie przyznaje:

Wstydzę się, że na ciebie zdrajco głosowałem!

I, żeby nie było wątpliwości, dla czego zdrajco. To przytaczam definicję zdrady:

Zdrada – w ogólnym znaczeniu, świadome i intencjonalne zawiedzenie zaufania danego przez osobę, organizację, państwo lub grupę społeczną, które z tego powodu ponoszą straty tudzież uważają, że ponoszą straty. Zdrada jest zwykle moralnie potępiana społecznie i w zależności od jej charakteru może też prowadzić do samosądu, być karana przez państwo lub w inny sposób sankcjonowana.

Donald TuskInnymi słowy, zdradził nie pan podczas kampanii wyborczej. Wówczas odwoływał się pan do wartości takich jak wolność  i liberalizm. Odbieranie narodowi możliwości bezpośredniego wyboru prezydenta jest ewidentnym ograniczaniem tej wolności i sprzeczne z ideami które pan wówczas głosił.

Gdybym wiedział, że będzie pan proponował takie rozwiązania. To na spotkaniu w Politechnice Gdańskiej zadał bym panu inne pytanie. Nie o podatek liniowy tylko o granice pazerności. Pańskiej pazerności! Jeśli sprzyjające warunki i okoliczności sceny politycznej umożliwią panu zostanie królem to czy sam dokona pan koronacji?

Przypominam, że na razie konstytucja zabrania propagowania totalitarnych systemów politycznych. Zmniejszanie władzy ludu jest w tym wypadku działaniem pośrednio godzącym w ten artykuł konstytucji.

Może ten wpis obraża pańskie ego? O jaka szkoda prawda w oczy kole? Może chce mnie pan ocenzurować? Albo pozwać za… hmm pisanie prawdy? Chce pan moje IP? Oto one 127.0.0.1. Wpisze mnie pan na swoja czarną listę? Zawsze zostanie drukowanie na papierze jak w czasach walki z PRL. Tam też prawda bolała władzę i  była karana.

P. S.
Na „Pan” i „Tusk” z dużej litery to trzeba sobie zasłużyć.

P.P.S.
Jest paragraf… na kłamców którym pan jest zgodnie z definicja Kodeksu Cywilnego Art. 919.- 921.

Kodeks Cywilny
TYTUŁ XXXVI
PRZYRZECZENIE PUBLICZNE

Art. 919. § 1. Kto przez ogłoszenie publiczne przyrzekł nagrodę za wykonanie oznaczonej czynności, obowiązany jest przyrzeczenia dotrzymać.

§ 2. Jeżeli w przyrzeczeniu nie był oznaczony termin wykonania czynności ani nie było zastrzeżenia, że przyrzeczenie jest nieodwołalne, przyrzekający może je odwołać. Odwołanie powinno nastąpić przez ogłoszenie publiczne w taki sam sposób, w jaki było uczynione przyrzeczenie. Odwołanie jest bezskuteczne względem osoby, która wcześniej czynność wykonała.

Art. 920. § 1. Jeżeli czynność wykonało kilka osób niezależnie od siebie, każdej z nich należy się nagroda w pełnej wysokości, chyba że została przyrzeczona tylko jedna nagroda.

§ 2. Jeżeli była przyrzeczona tylko jedna nagroda, otrzyma ją osoba, która pierwsza się zgłosi, a w razie jednoczesnego zgłoszenia się kilku osób – ta, która pierwsza czynność wykonała.

§ 3. Jeżeli czynność wykonało kilka osób wspólnie, w razie sporu sąd odpowiednio podzieli nagrodę.

Art. 921. § 1. Publiczne przyrzeczenie nagrody za najlepsze dzieło lub za najlepszą czynność jest bezskuteczne, jeżeli nie został w nim oznaczony termin, w ciągu którego można ubiegać się o nagrodę.

§ 2. Ocena, czy i które dzieło lub czynność zasługuje na nagrodę, należy do przyrzekającego, chyba że w przyrzeczeniu nagrody inaczej zastrzeżono.

§ 3. Przyrzekający nagrodę nabywa własność nagrodzonego dzieła tylko wtedy, gdy to zastrzegł w przyrzeczeniu. W wypadku takim nabycie własności następuje z chwilą wypłacenia nagrody. Przepis ten stosuje się również do nabycia praw autorskich albo praw wynalazczych.

HP Recovery Manager – badziewie jakich mało

Listopad 1st, 2009 2 comments
HP Recovery Manager

HP Recovery Manager

Sytuacja zmusiła mnie do użycia HP Recovery Manager-a by  postawić na nogi mojego HP dv7-1150ew. Ten model ma 2 fizyczne dyski twarde po 250 GB każdy. Na pierwszym dysku miałem kilka partycji. C: 40 GB Windows 7 RC, potem 20 GB wolnej przestrzeni(w przyszłości miał tam stanąć Debian), dysk D 50 GB na programy, potem dysk E 116 GB na Filmy i na końcu 7  GB partycja HP Rcovera, na drugim dysku dwie partycje po 116GB.

Wszystko ładnie pięknie ale po użyciu tego gówna, znikły wszystkie partycje z pierwszego dysku fizycznego. Pojawiła się tylko jedna 66GB partycja z systemem. Nie spodziewałem się tego, owszem były komunikaty że dysk zostanie sformatowany i Windows wgrany na nowo ale komunikat nie wskazywał wyraźnie że chodzi o cały dysk fizyczny. Po jaki chuj HP Recovery Manager kasuje 250GB partycji gdy pre-instalowany Windows zajmie tylko 25 GB?

Ktoś kto to kurwa wymyślił był bezczelnie wygodnicki, to naprawdę wygodne z punktu widzenia HP, wyjebać wszystko i zainstalować prosto jak z fabryki. Ale to nie jest dobre rozwiązanie dla zwykłego użytkownika. Gdybym się spodziewał to bym kombinował bo mam takie możliwości (kieszeń na zewnętrzne HDD) ale co ma zrobić ktoś kto ma zapchane dyski i nie ma gdzie tych danych ochronić?

Znacznie lepsze rozwiązanie tej kwestii ma Acer, laptopa tej firmy miałem poprzednio do kwietnia tego roku gdy po 3 latach spalił się chipset graficzny na płycie głównej kupiłem właśnie HP. W Acerze system odzyskiwania kasował zawartość pierwszej partycji wymóg był tylko jeden – jej rozmiar.

Zastanawiałem się czy tak na prawdę nie jest to wada ukryta produktu. W raz z laptopem sprzedawany jest Windows OK. Normalny przy instalacji nie kasuje mi danych na innych partycjach. Mogę wybrać gdzie i jak go zainstaluje natomiast w wersji autorskiej HP (i innych producentów) jest to forma niepełno wartościowa. Nie mogę go używać tak jak normalnego, innymi słowy jest niepełno wartościowy a swą niepełno wartościowość ujawnił po czasie. W umowie nie było nigdzie że dostaje niepełnowartościowy system którego nie da się instalować bez utraty danych!

Na przyszłość zrobię tak jak ten gość….

http://jakilinux.org/gnu/zwrot-pieniedzy-za-windows-jak-to-zrobic-w-polsce/
i ten
http://wyhacz.gazeta.pl/Wyhacz/1,88542,5230477,Sad_nakazal_oddanie_pieniedzy_za_niechciane_Windows.html
oraz  ten
http://news.slashdot.org/article.pl?sid=06/11/08/1358207&from=rss
i jeszcze kilku innych.

Kategorie:Informatyka Tagi:, ,