Cenzura

Dawno nic nie pisałem a do tego tematu zabierałem się jak pies do jeża, impulsem był wpis na blogu Maćka Budzicha i jego rozprawa z akcją cenzury YouTube przez TVN. Osobiście abstrahuje od tego czy to marketing wirusowy czy prawdziwy przeciek, dla mnie liczy się to co robi TVN – cenzuruje.

Pojęcie wydawało by się takie odległe, że dawne czasy już przeminęły i możemy cieszyć się wolnością o którą tak bardzo walczyli nasi przodkowie. Jednak nic bardziej błędnego. Cenzura kwitnie jak pola tulipanów w Holandii. Dopóki nie mamy z nią bezpośredniej styczności, albo jest tak doskonała, że nie spostrzegamy jej działania, mamy ją w poważaniu. Nic nas to tak naprawdę nie obchodzi kto komu mordy zamyka, ewentualnie wywołuje oburzenie. Co zrobić gdy cenzura dotyka nas bezpośrednio usiłując zakneblować nam usta? W tedy się wkurwiamy i mamy powód do oburzenia, z tym że w tedy jest już za późno na dąsy.

Na moim blogu ocenzurowane zostały już dwa filmy które linkowałem z YouTube. Jeden udało mi się odnaleźć i podlinkować ponownie (Wystąpienie Nixona http://mrmgr.pl/?p=45) drugi z postu „Patrz ale nie dotykaj” Carlosa Mencii – o religii, niestety już nie znalazłem.

Niby nic takiego, ale w imię obrony naszej przyszłej wolności w dostępie do informacji musimy walczyć z takim zjawiskiem wszelkimi (pokojowymi) środkami puki jeszcze możemy. Dlatego od dziś wszystkie filmy jakie opublikuję/podlinkuję będę kopiował na wszelki wypadek i linkował bezpośrednio z serwera w razie skasowania.

Żeby być obiektywnym muszę przyznać trochę racji serwisowi YouTube, po prostu czasem srają w gacie ze strachu przed pozwami. Nie będą przecież od tak brać na klatę pozwów dla przyjemności widzów. I jeśli chodzi o materiały naprawdę chronione prawem autorskim lub czyjś wizerunek (BOXXY) to ja to rozumiem bo to jest kradzież i walka z piractwem. Każdy chce zarobić swoje miliardy na produkcji filmowej i np. Hollywood ma do tego prawo do ochrony swojej „radosnej twórczości”. (Kwestia ceny sprawiedliwej to już inna sprawa.) Problem pojawia się w gdy z portali znikają filmy które nie stanowią niczyjej własności, no może stanowią bo je zrobili ale czy np. Kaczyński, Wałęsa lub  Kwaśniewski kazał by cenzurować swoje wystąpienie prezydenckie? Przecież intencją takiego wystąpienia jest rozpropagowanie jego treści.

Więc pytam: CZEMU DO JASNEJ CHOLERY YOUTUBE OCENZUROWAŁ WYSTĄPIENIE NIXONA? Czy ktoś tu się wstydzi swojego prezydenta, czy to co wówczas mówił i otwarcie przyznawał jest niewygodne? Łatwiej będzie odpowiedzieć na to pytanie uproszczając wspomnianą wypowiedź Nixona do takiej oto formy:

„W związku z kryzysem naszej waluty i żądaniem spłaty naszego zadłużenia wobec Francji w złocie. Jestem zmuszony znieść powiązanie naszej waluty ze złotem, dlatego z naszych banknotów zniknie napis „wymienialne na złoto” a pojawi się „legalny środek płatniczy”. Innymi słowy frajerom we Francji zapłacimy kilkoma tonami papieru a złoto zostawimy sobie.
Co do tych niedobrych spekulantów, to mam dla nich prezent, jako że wahania kursu dolara spowodowane potajemnym dodrukiem (ups…) są zbyt silne i nie możemy dłużej robić tego  cichaczem. Zniesienie wymienialności umożliwi spekulantom rozwinięcie skrzydeł a nam pozwoli do woli drukować zeszmatławione dolary”

Dziś wiedza ekonomiczna społeczeństwa jest znacznie pełniejsza i wciskanie ludziom kitu, że robią to w imię obrony dolara przed spekulantami jest jawnym wpieraniem, że białe jest czarne a czarne jest białe. Wystarczy tylko spojrzeć na wartość zmienności kursu dolara przed i po działaniach Nixona i wiemy, że bezczelnie kłamał i dlatego ten film był taki niewygodny.

Innym przejawem cenzury była akcja ocenzurowania strony na brytyjskiej Wikipedii http://en.wikipedia.org/wiki/Virgin_Killer jest to artykuł o kontrowersyjnej okładce płyty Scorpions z 1976 roku. Jednak skandal i jaki zrodził się po tym wywołał skutek uboczny i moje ulubione internetowe zjawisko Streisand Effect wynikiem czego okładkę można było znaleźć wszędzie. Problem został rozwiązany gdy uznano okładkę z przed 32 lat za akt sztuki, ale czy na długo?

Które z poniższych obrazków to pornografia a które to sztuka?

Art. 202. Kodeksu Karnego

§ 1. Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3. Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub publicznie prezentuje treści pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem,podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 4. Kto utrwala treści pornograficzne z udziałem małoletniego poniżej lat 15,podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 4a. Kto sprowadza, przechowuje lub posiada treści pornograficzne z udziałem małoletniego poniżej lat 15, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 4b. Kto produkuje, rozpowszechnia, prezentuje, przechowuje lub posiada treści pornograficzne przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 5. Sąd może orzec przepadek narzędzi lub innych przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstw określonych w § 1-4b, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.

Nowelizacja ta z grudnia 2008 zdelegalizowała anime i hentai. I teraz to sędzia musi zdecydować czy Furry, Echi i inne jest po stronie sztuki czy już po stronie porno. No i stwierdzić czy trolle i inne stwory są pełnoletnie czy nie. Paradoks jest jeszcze taki, że za narysowanie na murze sprajem fiuta pójdziesz do paki za udostępnianie treści pornograficznych gdy narysowany organ wygląda na mniej niż 18 lat. A za obcowanie z nieletnim/nieletnia  w wieku 15-18 lat już nie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiek_uprawniaj%C4%85cy_do_wsp%C3%B3%C5%82%C5%BCycia_seksualnego

Jak sprawdziłem Polska Wikipedia jest jednak bardziej święta od Papierza i w artykule Virgin Killer w standardowym miejscu nie wyświetla okładki tylko link do obu wersji, ot taka lekka cenzura. (Pisząc tego posta zauważyłem iż link do kontrowersyjnej okładki nie działa i edytowałem stronę wiki dodając poprawnego linka do angielskiej Wikipedii.)

Jak historia pokazuje takie działania szerzą się raczej niż zanikają. Nie trzeba daleko szukać, Parlament Europejski i Polski usilnie starają się dotrzymać kroku amerykanom. Próba odcinania piratów od internetu jest jednym z najznamienitszych przykładów tego typu despotycznych zapędów. Aby stwierdzić czy ktoś pobiera pirackie pliki trzeba go inwigilować, prawo to ma z założenia wykluczać konieczność zgody sądu na podsłuch danej jednostki a technologia umożliwia to na skalę masową. I nie ważne czy sprawdza  tylko CRC pakietów czy inne sumy kontrolne, jeśli dzięki tej wiedzy mają wgląd w to co robimy naruszają kartę praw człowieka.

Ostatnio Aster strzelił sobie w kolano akcją z nowym regulaminem umożliwiającym odcinanie „piratów” od internetu. Jako, że zmiana regulaminu daje prawo zerwania umowy bez konsekwencji, skutki były do przywidzenia. I nie jest to tylko przejaw walki złodziei komputerowych o możliwość bezkarnego prowadzenia swojego procederu, ale akt obrony wolności i niewpierdalania się jakichś prywatnych firm do tego co robimy na naszym komputerze.

Ostatnie działo wali do wszystkich na oślep wielkim kalibrem:

art. 269b § 1 Kodeksu Karnego

Kto wytwarza, pozyskuje, zbywa lub udostępnia innym osobom urządzenia lub programy komputerowe przystosowane do popełnienia przestępstwa określonego w art. 165 § 1 pkt 4 (zakłócając, uniemożliwiając lub w inny sposób wpływając na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie danych informatycznych), art. 267 § 3 ( Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem), art. 268a § 1 (Kto, nie będąc do tego uprawnionym, niszczy, uszkadza, usuwa lub zmienia zapis istotnej informacji albo w inny sposób udaremnia lub znacznie utrudnia osobie uprawnionej zapoznanie się z nią, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2) albo § 2 (Jeżeli czyn określony w § 1 dotyczy zapisu na informatycznym nośniku danych, sprawca podlega karze pozbawienia wolności do lat 3) w związku z § 1 (Kto niszczy, uszkadza, usuwa lub zmienia dane informatyczne o szczególnym znaczeniu dla obronności kraju, bezpieczeństwa w komunikacji, funkcjonowania administracji rządowej, innego organu państwowego lub instytucji państwowej albo samorządu terytorialnego albo zakłóca lub uniemożliwia automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie takich danych, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8), art. 269 § 2  (Tej samej karze podlega, kto dopuszcza się czynu określonego w § 1, niszcząc albo wymieniając informatyczny nośnik danych lub niszcząc albo uszkadzając urządzenie służące do automatycznego przetwarzania, gromadzenia lub przekazywania danych informatycznych) albo art. 269a (Kto, nie będąc do tego uprawnionym, przez transmisję, zniszczenie, usunięcie, uszkodzenie, utrudnienie dostępu lub zmianę danych informatycznych, w istotnym stopniu zakłóca pracę systemu komputerowego lub sieci teleinformatycznej,podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5), a także hasła komputerowe, kody dostępu lub inne dane umożliwiające dostęp do informacji przechowywanych w systemie komputerowym lub sieci teleinformatycznej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Tekst ujednolicony

Niby nic takiego ale jak się dobrze wczytać… brzmi to tak:

Kto wytwarza, pozyskuje, zbywa lub udostępnia innym osobom (…) hasła komputerowe, kody dostępu lub inne dane umożliwiające dostęp do informacji przechowywanych w systemie komputerowym (nie dla niego przeznaczonej) lub sieci teleinformatycznej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Z linkiem nie podąża żadna informacja o tym dla kogo przeznaczona jest treść strony do której prowadzi. Przez to zawczasu nie możemy wiedzieć czy możemy wejść na jakąś stronę za nim ja odwiedzimy i to jest prawny paradoks.

Innymi słowy „www.onet.pl” jako informacja jest nielegalna bo umożliwia dostęp do informacji przechowywanej w systemie komputerowym. Za jej posiadanie i rozpowszechnianie grodzi kara pozbawienia wolności do lat 3. Posiadanie nagrywarki w komputerze jest przestępstwem za które grozi 5 lat. Gdyż jest to narzędzie potencjalnie umożliwiające dokonania przestępstwa polegającego na kopiowaniu własności intelektualnej. Oczywiście równie dobrze noże w szufladzie w kuchni są nielegalne bo potencjalnie mogą stanowić narzędzie zbrodni, istna paranoja!

Pytanie czemu taka radosna twórczość parlamentarzystów jest prawem? Może nikt nigdy nie dostanie tymi durnymi przepisami w łeb… ale zawsze dobre mieć haki różne jednostki i grupy w społeczeństwie zgodnie z zasadą „Dura lex sed lex” i dajcie mi człowieka a znajdę na niego paragraf. Jednocześnie ustanawia podwaliny pod techniczne sytemu cenzury.

Podsumowując uważam, że cenzura jest największym zagrożeniem dla społeczeństwa i ludzkości. Większym niż pornografia w każdej postaci. W imię wątpliwej jakości ochrony nielicznej grupy społeczeństwa, stwarza się i stosuje technologię zagrażającą wolności miliardom ludzi. Nie umniejszam tu krzywd wyrządzanych wykorzystywanym dzieciom, ale w tej “akcji” widzę,  że dzieci są wykorzystywane do tego by w “słusznym” i “prawym” celu nałożyć na społeczeństwo kaganiec tworząc technologię która raz użyta będzie zbyt wielką pokusą dla rządzących by jej nie stosować. Każdy totalitarny system ma ciągoty do cenzury. Władcom totalitarnych systemów XIX i XX wieku nawet nie śniła się taka kontrola nad społeczeństwem. Jak stada baranów beczących i ryczących w rytm melodii z reklam tempo wpatrzone w telewizory podąża ku własnej zagładzie.

None are more hopelessly enslaved than those who falsely believe they are free

~Johann Wolfgang von Goethe~

Źródła:
http://bronikowski.com/708
http://prawo.vagla.pl/node/8226
http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/02/13/tvn-bedzie-czyscil-internet-czyli-kolejna-aferka/
http://nocensorship.info/main/
http://wolne-media.h2.pl/?p=11216
http://prawo.vagla.pl/node/7789
http://abc.com.pl
Kategorie:Ekonomia, Filozofia, Polityka Tagi:
  1. Duch
    Luty 18th, 2009 at 11:04 | #1

    Smutne ale prawdziwe. Cenzura istnieje. Jest niewidoczna dla tych, którzy nie patrzą, którzy ślepo wierzą, że jej nie ma. Ale gdy się porządnie przyglądniemy temu i owemu…

    Ostatnio byłem na występie jednego z najbardziej znanych kabaretów w Polsce. Jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałem różnicę w programie. Słowa oraz treści były całkowicie inne od tych prezentowanych w telewizji. Łatwo da się wywnioskować, że to telewizja narzuca ramy, w których musi znaleźć się treść skeczu.

    Nie szukająć dalej przychodzą mi na myśl filmy z Hitlera na Youtubie.
    Wyobrażacie sobie? Klikam na film i wyskakuje komunikat: Ten film jest niedostępny w Twoim kraju. ŻE CO PROSZĘ?! No niby dlaczego? Ciekawe czy w Niemczech ten sam film również jest cenzurowany, bo (logicznie rzecz biorąc) tam jest tysiące neonazistów, którzy przy tym filmiku mogli by się masturbować. Czy ktoś z was widzi konkretny powód, dla którego ten film jest niedostępny w Polsce? Wywoła odrazę? Falę niezadowolenia? Zarazi agresją innych ludzi? Zapytajcie się ludzi z poprawczaka, czy kiedykolwiek oglądali hitlera i czy to ich skłoniło do popełniania przestępstw. A ja, skromny i zwykły użytkownik internetu, chciałem sobie tylko obejrzeć i przyjrzeć się fenomenowi jego osoby…

  2. Ugh
    Luty 23rd, 2009 at 22:25 | #2

    Ale mister, zainstalujże sobie spellchecka, błagam.
    (…)

  3. Luty 24th, 2009 at 10:10 | #3

    @Ugh
    Owszem wkradło się parę baboli, dzięki za zwrócenie uwagi – poprawiłem.

  1. Lipiec 22nd, 2009 at 22:20 | #1
*