Archiwum

Archiwum dla Wrzesień, 2008

700 000 000 000 $…

Wrzesień 29th, 2008 Mister Magister Brak komentarzy

Dziś na otwarciu sesji w NYSE nie zadziałał dzwonek… znak opatrzności?

Właśnie w senacie USA trwa debata o przepchnięcie ustawy na wykupienie złych kredytów za 700 miliardów dolarów. Pytanie czy za zuchwałość i zachłanność bankierów karać podatników. To jest najtrudniejsze głosowanie w historii USA.

Jeśli przyjmą tą ustawę może uratują gospodarkę, ale na pewno staną się najbardziej socjalistyczną gospodarką świata. Nawet Gierek nie marzył o manipulacji rynkiem na taką skalę. Ustawa ta daje władzę absolutną szefowi FED. Nie dość ze Helikopterowy Ben przyczynił się swoją polityką stóp procentowych do powstania tego kryzysu, teraz stanie się imperatorem. Część (100 mld) będzie miał do dyspozycji wg. własnego uznania. Co ciekawe wpływy ze spłat tych wykupionych złych kredytów nie pójdą na spłatę przepastnej dziury budżetowej, teraz powiększanej o 700mld USD tylko do FED gdzie będą mogły być użyte do ponownego wykupienia złych kredytów.

To tworzy mechanizm tworzenia instrumentów finansowych o złych fundamentach oraz system ich utylizacji za pieniądze podatników. Innymi słowy leczy bul brzucha 20 kilogramami golonki z piwem…

Ustawa ta nie uratuje systemu finansowego, spowoduje że na chwilę uzyska stabilność podczas gdy w głębi będzie czaić się wrzód. Gdy pęknie zaleje wszystko śmierdzącą, zakażoną ropą, a ta dopiero będzie naprawdę groźna. Jak napisałem wcześniej w artykule Śmierć Dolara Ben będzie robić wszystko nie bacząc na inflację a 700 mld wywalone na rynek utopi USA inflacji.

Co stanie się jeśli nie podpiszą tej ustawy?

Hmm… tego się dowiemy bo właśnie senat USA odrzucił ustawę. Libartarnianie mogą świętować… ja idę na piwo.

Kategorie:Ekonomia, Polityka Tagi:, ,

Problem Komiwojażera…

Wrzesień 27th, 2008 Mister Magister 2 comments

Ostatnio męczył mnie pewien pomysł. Mianowicie marzy mi się wyprawa po wszystkich 16 miastach wojewódzkich w Polsce. Problemem jest koszt rozwiązanie to najkrótsza trasa, ale znalezienie najkrótszej to stary i znany problem matematyczny zwany „Problemem Komiwojażera”.

Przy pomocy programu Concorde i mapy.google.pl udało mi się znaleźć optymalne rozwiązanie, nie ma krótszej (nie licząc trzeciorzędnych dróg) trasy niż przedstawione poniżej. Cała trasa ma 2636 km i kosztowała by jakieś 700zł…


Wyświetl większą mapę

Kategorie:Bez kategorii Tagi:

Światowy krysys ekonomiczny – przyczyny i konsekwencje

Wrzesień 16th, 2008 Mister Magister 3 comments

Po czarnym poniedziałku 15 września 2008 r. na amerykańskich i światowych giełdach przychodzi czas zastanowienia. Zbiegło się to w czasie z kryzysem kilku tanich linii lotniczych. Ich kłopoty wynikają ze wzrostu cen ropy, a przez to kosztów paliwa lotniczego. Mimo, że cena paliwa spadła do  poziomu 91 $ za baryłkę, i najbliższy poważny poziom oporu to 85 $ za baryłkę.

To zaległe koszty, pozbawiły firmy paliwo-zależne płynności finansowej. Akurat branża lotnicza padła pierwsza gdyż była na pierwszej linii frontu. Ze względu na prowadzoną strategię w kształtowaniu kapitału obrotowego. Która wynika ze strategii tych firm: „Ciąć koszty, ciąć koszty i ciąć koszty.”
Strajki firm transportu lądowego które przetoczyły się przez Europę miały taką samą genezę. Z tą różnicą, że firmy transportowe stanowią jako masa moc sprawczą podobną do związków zawodowych. I „mogą” coś wywalczyć. Natomiast żaden dyrektor generalny czy inny właściciel firmy lotniczej nie przyjdzie ani lobbować ani strajkować pod budynek Euro Parlamentu. Jego metodą jest bankructwo.
Genezę wzrostu cen ropy przedstawiłem we wpisie Śmierć Dolara,  ale nie można obwiniać za dewaluację dolara tylko imperialnych popędów USA.
Wymyśliłem teorię ekonomi  pozytywnej wyjaśniającą przyczyny światowego kryzysu finansowego, jednocześnie  jak na ekonomistę przystało mam teorię normatywną, która może wskazywać lekarstwo na ten kryzys. Abyście dobrze zrozumieli co mam na myśli, przedstawię najpierw co wymyślił na temat autodestrukcyjnego charakteru gospodarki kapitalistycznej Karol Marks.

O tuż według Marksa, kapitalizm ma zaimplementowany mechanizm autodestrukcji. Konkurencja wymusza obniżenie kosztów produkcji. Zmniejszanie kosztów produkcji wymaga zwiększenia skali produkcji przy jednoczesnym zwiększeniu mechanizacji i zmniejszeniu zatrudnienia. Taki mechanizm spowoduje, że płace proletariatu dążą do minimum, co wywoła bunty społeczeństwa i w akcie rewolucji wprowadzi świat w erę komunizmu tudzież socjalizmu. Dziś wiemy, że się mylił (choć nie zupełnie), zresztą nie widział lub nie chciał widzieć mechanizmu auto destrukcji w gospodarce socjalistycznej – inflacji.
Gdy kapitalizm „oddala” bogactwo przez zmniejszenie dochodów. Tak socjalizm „oddala” ludzi od bogactwa przez wzrost cen… na jedno wychodzi.
Dążenie do obniżenia kosztów – obniżenia cen, jest jednym z podstawowych motorów światowej gospodarki kapitalistycznej gdyż chroni świat przed globalną inflacją. Dobrze pamiętam co napisałem w „Śmierć Dolara”. I sądzę, iż FED i Bilderberg Group. Świadomie wykorzystuje ten mechanizm do własnych celów.
Część pozytywna:
Obniżanie cen produktów powoduje podnoszenie się standardu życia społeczeństwa. Gdyż coraz więcej ludzi stać na coraz nowsze produkty. Pozostaje jeszcze jeden problem rozwarstwienia społecznego którego ani jeden ani drugi system nie może pokonać. I kapitalizm i socjalizm powoduje rozwarstwienie i oddalenie bogatych od biednych. Z tą jeszcze różnicą, że biedni nie chcą pozbyć się bogatej kasty społecznej. Chcą do niej dołączyć za wszelką cenę.
Ale jak to się ma do mojej teorii kryzysu?
Biedni w USA żyli i nadal żyją zgodnie z filozofią „Buy today pay tomorrow„. Co jest syntezą dążenia do bogactwa i życia ponad stan. Kapitalizm nie znosi próżni. I znaleźli się ludzie i instytucje które chciały zarobić na tych „biedakach” oferując im Subprime loan, w Polsce zbliżone działanie prowadzi np. firma Provident. Subprime to bardzo ryzykowne kredyty dla ludzi o złej historii kredytowej. A jak każdy ekonomista wie im większe ryzyko tym większy zysk.
Kiedy jednak amerykańscy bankowcy, których obwiniam za kryzys mieli za dobrze, to w pogoni szczurów stali się pazerni. I pchali łapska w coraz bardziej ryzykowne papierzyska, mając nadzieję na wygraną w wyścigu. Karą za to był upadek największych banków amerykańskich np. Lehman Brothers, Morgan Stanley. Straty sięgające setek miliardów dolarów znikających z nadmuchanej i przewartościowanej giełdy amerykańskiej i innych giełd światowych.
A teraz część normatywna:
Gdy niesforny bachor żre masę cukierków to przypłaci swą pazerność próchnicą. Gdy nieodpowiedzialni bankowcy robią się pazerni to za ich grzechy płaci cały świat. Należało tych niesfornych PIERDOLNĄĆ mocno po łapach. A nie podawać jeszcze kasę na rynek. Trzeba było podnieść koszt pieniądza a przez to utrudnić zakupy ryzykownych papierów (przydał by im się Balcerowicz). W zamian tego FED obniżył stopy w październiku ubiegłego roku po małej aferze z liczbą bezrobotnych. I dał kilka miliardów $ na otarcie nosa i na nowe zakupy… nic tylko kupić tonę cukierków… należało z chłodzić gospodarkę, kiedy było by to mało kosztowne i w miarę krótko trwałe. Teraz będzie już tylko gorzej…
Uważam, że FED wpadł w pułapkę. Padną kolejne banki i linie lotnicze a FED będzie dalej obniżać stopy by „ratować” rynek. Nie może podnieść stóp procentowych bo zwiększając koszt pieniądza spowoduje dalsze spadki na giełdzie. (Mniej pieniądza w obiegu, mniej chętnych do kupowania). Dalej obniżyć też nie bardzo może, teraz wynoszą 2.1% bo wywoła inflację… Znowu wzrośnie cena paliwa i znowu przez wzrost kosztów zaczną padać amerykańskie firmy, i wzrośnie bezrobocie… istne martwe koło.

Moje gratulacje dla pazernego Bena Bernanke (poch. żyd.) – Prezesa FED.
A co by się stało gdyby Ben zachował się jak należy. Jak surowy nadzorca a nie jak głupi pastuch który pcha swoje owce do wilków bo tam w lesie najlepsza trawa? Gdyby ochłodził gospodarkę tak jak Balcerowicz w Polsce? I uratował światową gospodarkę przed grypą aplikując szczepionkę.

A no jasne spalili by go na stosie, jak w Polsce Balcerowicza. Wrzeszczeli by, że niepotrzebnie dali się pokłóć igłą i zaszczpić.

Tarcza rakietowa C.D.

Wrzesień 5th, 2008 Mister Magister 2 comments

Pisałem już wcześniej, że jestem przeciwnikiem budowy Tarczy Rakietowej w Polsce. Umowa ta stawia Polskę u rubieży ROSJI z palcem, (kilkoma PATRIOTAMI) w dupie, w bardzo nie wygodnej pozie. Bez możliwości manewru. Pytam! Czym różni się sytuacja w której postawiły nas USA i marionetkowy rząd Polski z prezydentem i premierem razem. Od sytuacji gdy Rosja radziecka rozmieszczała rakiety balistyczne na Kubie?

Tym, że od „polskiej” tarczy rakietowej do Moskwy jest 1200km. A od Stolicy Kuby do Washingtonu jest 1800km.

To nie jest problem konfliktu USA-ROSJA, to jest konflikt stylu zniewolenia. Który styl zniewolenia wybieramy?
Wypaczony globalizacją kapitalizm, którego ostatecznym celem jest sprawienie by każdy zarabiał efektywnie, tzn. najmniej jak to możliwe. Innymi słowy ile powinien zarabiać niewykształcony pracownik w Polsce? 5 zł na dzień… Bo tyle zarabia niewykształcony pracownik w globalnej gospodarce Chińskiej.
Drugi wybór to polityka ala, Rosja czyli oligarchia postkomunistyczna. W zasadzie posługująca się tymi samymi mechanizmami co korporacjonizm amerykański. Ale, jako że społeczeństwo postradzieckie jest przyzwyczajane do życia pod butem aprobuje, niższe standardy jeśli chodzi o prawa człowieka, już dziś. I tego stylu się boimy.

To globalny proces. Mający na celu ujednolicenia różnic. Którego głównym motorem napędowym jest efektywność robotników, i dochody tych już bogatych. Jesteś za drogi wypad. U chinoli postawimy fabrykę. Dotknęło polski rynek. Ile fabryk padło, ile firm odzieżowych produkuje w chinach?

Ale jak to się na do tarczy?

Tarcza to narzędzie techniczne ograniczająca wpływów ekonomiczno politycznych Rosji do jej post 1989 obszaru. To metoda na bezkarne poszerzanie wpływów USA na świecie. Bez zagrożenia atakiem nuklearnym ze strony Rosji. I jedni i drudzy podskubują państwa buforowe po kawałeczku. Tu Afganistan, tam Osetia, tam Iran, tam Gruzja.

Oczywiście stawiam się po stronie cywilizacji zachodniej i USA. Ale wmieszywanie się do konfliktu jest jak wchodzenie w ogień krzyżowy. Łatwo można dostać „przypadkiem”.

Mamy na świecie 4 rodzaje państw: USA, ROSJĘ, Bufory i Barykady. Jeszcze do niedawna „Państwa Buforowe” to między innymi Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Polska, Ukraina, Mołdawia, Rumunia, Bułgaria, Turcja, Gruzja, Armenia, Azerbejdżan.
Do państw barykad zaliczam, Afganistan, Irak i Izrael. Wszyscy wiemy jak zasranie wygląda tam życie. Od niedawna także Gruzję i niestety Polskę, od kiedy wzięła na swoje terytorium tarczę rakietową.

Oligarchom w USA i Rosji nie zależy na tym by zniszczyć przeciwnika. Tylko o to by z nim walczyć. „Cel to gonić króliczka, ale nie łapać go.” Dlatego nigdy nie było wojny „Wschodnio – Zachodniej” na terenie Rosji lub USA. Przynajmniej do puki jest ryzyko związane z zasadą „martwej ręki”. Po prostu nikt by nie wygrał, ale…

Jeśli tarcza będzie gotowa Rosja będzie w szachu! Przyparta do muru? Co wtedy zrobi. Albo co zrobi by temu zapobiec?!

Wszelkie wojny będą wywoływane bo zwiększają podaż. Broni, paliw, mięsa armatniego, a potem materiałów budowlanych na odbudowę. Dlatego wojny będą wybuchały w obcych ogródkach…

My, Polacy możemy mieć tylko nadzieję i tak kierować polityką by nie był to POLSKI OGRÓDEK!