Home > Ekonomia, Polityka > Rosjanie – wypierdalać z Gruzji!

Rosjanie – wypierdalać z Gruzji!

Konflikt w Gruzji za bardzo przypomina mi Czeczenie. Najpierw po woli wciska się marionetkowy rząd na stołki w samorządach lokalnych. Potem za pomocą tych ludzi namawia się pozostałą ludność i przekupuje się różnymi dobrami. Np. paszportami które Rosja wydaje Gruzinom – co to za polityka wydawania paszportów obywatelom innego państwa?
Potem jak już społeczeństwo już się zinfiltruje to ogłasza się niepodległość i prosi „Matuszkę Rasije” o wstawiennictwo. PR rosyjski robi potem armię rosyjską wyzwolicielami tak jak to było po II Wojnie Światowej. A potem przechodzi się do okupacji a po kilku latach albo marionetkowy rząd ustanowiony przez tą armię chce przyłączenia do Rosji, albo pseudo niepodległości. Jeśli Gruzja da odebrać sobie Osetię Północną to Rosjanie rozbiorą ten kraj po kawałeczku.

Mam nadzieję ze sprawa się uspokoi, choć to raczej myślenie życzeniowe. Rosja ma dość mięsa armatniego i ma w głębokim poważaniu życie własnych obywateli a co dopiero z żołnierzami. Może gdyby Gruzja była wsparta np. amerykańskim sprzętem który wywiezie z Iraku razem se swoim kontyngentem.

Jeśli nie to był bym bardzo szczęśliwy gdyby za parę dni jacyś hakerzy sympatyzujący z Gruzja roz*****i kilka serwerów państwowych. Ważnych ze względów infrastruktury logistycznej lub energetycznej.

Jeśli sytuacja przejdzie to stanu ala Czeczenia, to można się spodziewać taki samach technik przywrócenia niezależności jak stosował Asuan Maschadow i jego kumple. Czyli zamachy bombowe. Zapewne pamiętacie szturm na szkołę w Biesłanie. I jak by w polce była taka sytuacja że jakiś najeźdźca czy to Rosjanie czy jakikolwiek inny naród wymordował by 1/3 narodu i siłą przyłączył do swojego terytoriom. TO ZROBIŁ BYM DOKŁADNIE TO SAMO!

Jak już padnie Gruzja to następna będzie Armenia i Azerbejdżan. Rosja mogła by połamać sobie zęby na Turcji i Iranie więc ich nie ruszy.

Dyskusja rozpoczeta przezemnie, juz 4 maja 2008 na forum www.peb.pl

Kategorie:Ekonomia, Polityka Tagi:, ,
  1. Legho
    Sierpień 10th, 2008 at 20:08 | #1

    Troche przesadzasz z tym Azerbejdzanem i Armenia. Nawet Rosjanie nie sa tak glupi, by atakowac kogos bez cassus belli. I wcale nie planuja oni zajecia Gruzji. To jest po prostu nierealistyczne. Przy calej nienawiscie jaka darzymy Rosyjski rzad ( bo przeciez nie lud), nalezy pamietac o tym ze jest on cholernie pragmatyczny.

    Jedyna niewiadoma w tej sytuacji, to reakcja zachodu. Mam na mysli jakas PRAWDZIWA reakcje, a nie tylko karcace noty dyplomatyczne. To jeszcze nikomu zycia nie uratowalo. Problem polega na tym ze pokoj na Kaukazie jest mniej oplacalny, niz dobre stosunki z Rosja.

    Nie pierwszy raz juz przez to przechodzimy. I nie ostatni, niestety.

  2. Sierpień 11th, 2008 at 13:43 | #2

    Owszem jeśli chodzi o Azerbejdżan i Armenię to jeszcze na to przyjdzie nam poczekać parę lat.

  3. Duch
    Sierpień 12th, 2008 at 01:09 | #3

    Popieram rację zawartą w artykule. Gdy rosjanie będą chcieli to wystarczający powód znajdą. Nawet gdy miałoby to trwać latami, Rosja bardzo umiejętnie mówiąc językiem teatru „zainscenizuje” pewną sytuację, która pozwoli im, na użycie siły, a tego atutu chyba nikt Rosji w najbliżyszm i dalszym czasie nie odbierze.

  4. Sierpień 12th, 2008 at 12:23 | #4

    @ Legho a jaki casus belli mieli Rosjanie w chodząc na terytorium Gruzji? Osetia południowa to część Gruzji. Wiec z jakiej paki?

    Może niby z powodu ochrony rosyjskiej mniejszości? Sami z Osetyjczyków powoli zrobili Rosjan nadając im paszporty i obywatelstwo ot tak z „dupy”. Niektórzy mówią o referendum. Co dla mnie jest niedorzecznością. To tak jak by przez 5-10 lat Niemcy nadawali za frajer obywatelstwo niemieckie na śląsku i po tym czasie przyjechali z czołgami do Polski jako „siły pokojowe” w celu ochrony „swoich” obywateli.

  5. Legho
    Sierpień 12th, 2008 at 19:31 | #5

    Rzecz w tym, ze ja sie z Toba zgadzam w kwestii Osetii i Abchazji. Naleza do Gruzji i wara komukolwiek.
    Ale posluchaj co juz mowia media tak zwanego Zachodu. Sami nie wiedza jak zareagowac, skoro duza czesc mieszkancow wspomnianych regionow najzwyczajniej w swiecie nie chce przynalezec do panstwa gruzinskiego. Czyli sprawa juz uszla Rosjanom na sucho. Tyle ze caly ten problem nie pojawil sie wczoraj, ani rok temu. To sie ciagnie wiele lat i mozna sie bylo spodziewac, ze polubownie sie nie zakonczy. Armenia i Azerbejdzan takich spornych kwestii z Rosja nie maja. A na prowokacje nikt by sie nie dal nabrac.

    Zreszta przypomina. Nie miejcie Rosjan za idiotow.
    Wybaczcie, ale idea jakoby Rosja dazyla do zajmowania kolejnych niepodleglych panstw jest niedorzeczna i nieracjonalna.

  6. Kowal
    Wrzesień 1st, 2008 at 22:39 | #6

    Miałem się nie wypowiadać na blogu gru, ale… jak to zwykle u mnie bywa zmieniłem zdanie. Chcę tylko odpowiedzieć na wypowiedź Legho: „Wybaczcie, ale idea jakoby Rosja dazyla do zajmowania kolejnych niepodleglych panstw jest niedorzeczna i nieracjonalna”. Zgodzę się z jednym, Rosja nie dąży do zajmowania każdego kolejnego państwa, ona dąży do przywrócenia sobie strefy wpływów jaką miała przed rokiem 1989, stąd Gruzja, stąd prędzej czy później (miejmy nadzieję, że później) upomną się o Armenię i Azerbejdżan. A potem, kiedyś przyjdzie czas i na Polskę. I tu mam nadzieję, że Bóg mi pozwoli dożyć tego i być jeszcze w miarę sprawnym fizycznie (niedawno powiedziałem Gru, że lepiej, żebym tego nie dożył, ale cóż… znowu zmieniłem zdanie) i skopać kilka kacapskich tyłków. Ja wiem, że nie da się uczyć na podstawie historii i błędów przodków, ale wiem co mi historia pokazuje, na temat Rosji. Jest to kraj, który od początku swojego istnienia ma podbijanie i podporządkowywanie sobie innych narodów we krwi, i ciągle też maja we krwi politykę marszu na zachód. Dlatego będzie i Armenia, i Azerbejdżan, i kiedyś tam Polska. To jest tak oczywiste jak to, że po nocy nastaje dzień. A Zachód pokazał Rosji, że praktycznie wszystko się im upiecze. Upiekło się wcześniej, upiekło się teraz, to i upiecze się w przyszłości. A wiecie przez co to wszystko? Moim zdaniem przez nuki, bo nikt nie chce wojny nuklearnej. Dodatkowo USA i Unia zdaje sobie sprawę, że w ostateczności to Rosja może mieć najwięcej jaj i idiotyzmu by jednak odpalić jakąś rakietkę. A wtedy mamy zasadę martwej ręki (i niech mi nikt nie mydli oczu, że państwa posiadające arsenał nuklearny z niej zrezygnowały- może na papierze, ale jak przyjdzie co do czego to każdy odpali swoje rakiety) i zobaczymy jak to jest żyć (albo nie-żyć) w postapokaliptycznym świecie.

  1. Brak jeszcze trackbacków
*